sobota, 25 lipca 2009

Do zobaczenia


Jeszcze ostatni rzut oka na nasze chaty. Wyjeżdżamy. Następnym razem przyjedziemy w czerwcu. Do widzenia. Mamy nadzieję, że widok zmieni się, gdy wrócimy przed wyjazdem na Krym.

Pracuś

Gospodarz nawet " niedzielnie" wystrojony musi coś zakopać, odkopać, poprawić.
Tak to jest. Gospodarz daje dobry przykład wszystkim leserom. Brawo!

cd. dachu


Chyba wystarczy dachówek. Tak trudno je było znaleźć. Nie mogę doczekać się na efekt końcowy.
I jeszcze górę trzeba odeskować.

maj 2009 r.- kolejny etap- ostatnie oczka w bereciku Boratynia


Jeszcze troszkę i będzie. A może znowu się przeciągnie, bo ciągle leje. Mam kaca moralnego, bo nasza chatka już przykryta, a Lucynki ciągle jeszcze nie do końca. Panowie w tak zwanym międzyczasie pracują gdzieś indziej. Już prawie czerwiec i nasz wyjazd na Krym, a tu jeszcze wszystko w lesie.

maj 2009 -pięć minut przed...

Pierwsze spojrzenie po przyjeździe do Bóbrki. Ile śmieci przybyło. Czeka nas trochę pracy. Mamy nadzieję, że niedługo finisz wykańczania domów na zewnątrz. Więc do startu , gotowi...

Półmetek


Czerwcowa słoneczna aura, łąka z dojrzałymi źdźbłami trawy, zza których, jak zza tiulowych firan wygląda nasza chata za wsią.
Taki obraz mam pod powiekami, jak myślę o naszym nowym miejscu na ziemi.

niedziela, 12 lipca 2009

tak bywa


Ale miałam przerwę!!! ... Przerwa była w pisaniu, a nie budowie, chociaż od połowy czerwca nic nowego na budowie się nie zdarzyło. A jeśli się zdarzyło, to nic o tym nie wiem. Ale za to mnóstwo wydarzyło się pomiędzy 10 maja , a 15 czerwca. Myślę, ze najlepiej pokażą to zdjęcia z tego okresu.
Obecnie dwie chatki stoją sobie w kaskadzie zieleni. Nie mają drzwi i okien, ale za to są skończone od zewnątrz. A więc mają czapeczki i są obite deskami. Brakuje im okien i drzwi , no i całego środeczka. Mam nadzieję, że niedługo wylejemy posadzkę na parterze. Panowie budowniczy- bracia Szocińscy wraz ze swoją ekipą przyjdą późna jesienią i będą kończyć środek chałupek.
Na razie rozstaliśmy się w zgodzie. Pewien etap jest za nami. My jesteśmy bardzo zadowoleni z Ekipy, a myślę, że Ekipa jest z nas zadowolona. Oby tak dalej! Udało mi się przyłapać na fotografii nowego( a może starego) mieszkańca naszej chałupy. Niech strzeże naszych domów i wszystkich, którzy będą w nim mieszkać, czy go odwiedzać. Czuję, że to dobra wróżba na przyszłość.