niedziela, 8 maja 2011

wiosenna mgiełka

Zielony welon zarzuciła wiosna na głowy drzew porastających stok Koniadowa.
Pełne 50 metrów w dół zielonego szczęścia, przez które prześwituje zalew. Gdy świeci słońce woda perli się, aż razi wzrok. Nawet piękna nie może być za dużo, bo boli.

wiosenne porządki


Wiosną trzeba posprzątać, ale jak tu sprzątać las?
Próbujemy, ale czy coś z tego wyjdzie?

mała "dzikość"...

Taras


I mamy cudny taras. Ma drewnianą podłogę i jest zadaszony. W lecie można będzie godzinami leżeć w chłodnym cieniu i czytać książkę . Od czasu do czasu możemy wzrokiem uciekać w piękny świat, który otacza nasze kochane chatki! Maksymum przyjemności, przy minimalnym wysiłku.
Myślę, że to dla tych, którzy lubią " wyglebiać się", odpoczywać, a nie koniecznie " zdobywać góry". Z dołu też pięknie widać!

Widok z kuchennego okna


Na razie widok dosyć " dziki"... Kiedyś będzie trochę inaczej. I tak jest bardzo ciekawie.

goście


Pierwsze bibeloty trafiły na półkę i odwiedziła nas Grażynka z Leonem.
Dostaliśmy cudowny prezent z okazji tzw. " wyganiania diabła z chat". Są to trzy beczki z otworami na ziemię. Mają ozdabiać przyszły trawnik, który ma być między chatami.
W beczkach posadzimy kwiaty. Na razie ozdabiają
nasz dzienny pokój.

ciepło domowego ogniska


Miło odpoczywać , gdy na kominku buzuje ogień.